Od dawien dawna…

{lang: 'pl'}

Jakież to czasy nastały, że nawet dla swojego spokojnego miejsca czasu odnaleźć na chwilę nie mogłem. Wreszcie porzuciłem część spraw, posiedziałem w chwilii spokoju, zarzuciłem muzyką i myślałem… Myśli uspakająją, a nadmiar prowadzi do tego, że idzie oszaleć. Tego zawsze się obawiałem.

Ostatnio zacząłem się zastanawiać nad tym jak tu odnaleźć motywację. Miliardy pomysłów, żaden niezadowalający. Po raz kolejny borykam się z tym, że trudno znaleźć coś co by dało solidnego kopa do działań. Jest tyle rzeczy, które chętnie bym zrobił i nadal nie mogę się do tego zebrać. Zmuszać się nie będę, bo nie będę miał z tego satysfakcji, a jedynie mnie to zmęczy. Kiedyś też, gdy poszukiwałem myślałem, że odnajdę sens w poezji, tekstach, prozach, które pięknymi słowami opisują zwycięstwo, osiągnięcie celów po przez wiele przeszkód. Niczym wojownicy u bram Valhalli. Niestety, krótko to trwało, a wszystko mijało chwile później. Ludzie mówią, że pieniądze są dobrym motywatorem. Niestety, nie czuję chęci osiągnięcia bogactwa, nie sądzę, by jakkolwiek mnie to spełniało. Niektórzy robią to dla imponowania, a to nie jest kompletnie w moim stylu. Niewarto imponować na siłę by zyskać coś. To zaczyna przeczyć mojej naturze, uważałbym to za kłamstwo wobec siebie i innych. Będę szukał i szukał, aż w końcu odnajdę. Mam nadzieję, że czas mi się nie skończy…

A z czasem obecnie bywa tak, że zaczyna mi umykać. Z dnia na dzień odczuwam go co raz mniej, napływ zbędnych obowiązków, uczelnia, jakieś swoje mikrosprawy i tak bywa, że nie podoba mi się to jak zaczynam go gospodarować. Kiedyś potrafiłem wykorzystać noc do działań, a teraz w nadmiarze poświęcam go na sen, który się zbytecznie dłuży. Kolorowo to wszystko nie wygląda, ale z pewnością mój świat nie jest czarno biały. Po prostu posiada zbyt dużo odcieni szarości. Z każdym dniem sądzę, że w końcu nabierze kolorów ;-).

Zawsze stanawiał mnie fakt jak to jest, że ludzie potrafią tak prosto żyć. Nie zastanawiając się nad niczym. Wytłumaczyli jak żyć, jak postępować i tyle im wystarcza do egzystencji. Nie chcą rozmyślać dogłębnie nad tym co ich otacza, to co mogą zmienić i to co mogą dostrzec. Co dzień widzą ten sam świat przez tę samą parę oczu i zawsze wygląda to tak samo, gdyby się tak zastanowić czasem nad trywialną rzeczą i pomyśleć… a dlaczego? Łatwo jest żyć prosto, lecz niektórzy nie potrafią… chyba jestem tego żywym przykładem.

"Dla ciebie samotność to bycie nieszczęśliwą, samotną osobą. Dla mnie to samotność może istnieć w parze z inną osobą. Po prostu są zamknięci na siebie i razem, samotnie dzielą się szczęściem."

Adios!

~ dodał Huczu w dniu 17 listopada 2013.

Bez kategorii

Skomentuj




 
Plugin Support By WordPress Scroller Plugin