Powrót do miejsca, które daję mi spokój

{lang: 'pl'}

Cześć.

Po raz kolejny zapragnąłem powrócić w te miejsce, które tak niechlujnie zaniedbuje, lecz w życiu mym zmienia się wszystko tak znacząco, że nawet nie mam pomysłu o czym by pomyśleć, by móc to potem przedstawić na blogu tak jak to robiłem jeszcze rok temu. Mógłbym pisać o muzyce, która mi stara się wszystko niezauważalnie kształtować.Dostrzegłem, że niektóre utwory tak naprawdę dają mi tak solidnego kopa w dupę, że z miejsca chciałbym wstać i zrobić to czego mi się nie chciało z lenistwa. Mógłbym ich nadużywać, by zrealizować to co pragnę, lecz niestety tak to nie działa. Coś męczone długi czas staję się zużyte i traci swoją "moc". Dlatego też, muszę co jakiś czas odkrywać takie utwory. Dziwne jest to, że wcale nie jest to proste. To przychodzi nagle, niespodziewanie i czuję w sobie takie niezwykłe uczucie. Wymuszone poszukiwane zawsze zakończy się porażką.
Przyszedłem tutaj, bo każdy dzień od ostatniego wpisu jest kolejnym uderzeniem w twarz i jak zwykle gromadzi mi się wiele uderzeń, aż w końcu boli :-(. To miejsce jest moje mimo, iż każdy może się tutaj wypowiedzieć. Warto też zauważyć, że wypowiadający nie zostanie ocenzurowany. Daję mi to wolność, poczucie bezpieczeństwa, swoje miejsce. Każdy wpis opublikowany tutaj następnego dnia daje mi przeróżne sytuacje. Podziw, dyskusję, kpinę, wyśmiewanie oraz zdziwienie i wiele innych. Nieważne jakim mięsem ktoś mnie obrzuci, nieważne jak głośno będzie się z tego śmiał ja nadal będę czuł się tutaj świetnie i pisał to co mi się podoba. Nieistotne dla mnie będzie czy ktoś to obecnie będzie czytał. Kiedyś mi na tym zależało, by wpis został przeczytany przez jakieś duże grono użytkowników i skłonił do dyskusji. Zmieniłem to i dało mi jeszcze większą swobodę, lecz zaznaczę, że poziom tych wpisów nie będzie odbiegał od poprzednich. Będę zawsze pisał tak jak pisałem kiedyś tylko dostrzegłem, że zacząłem pisać coś więcej o swoim życiu, chciałem tego uniknąć, lecz to nie jest proste. Mimo wszystko pojawia mi się uśmiech na twarzy jeśli ktoś napisze coś pod wpisem. Może coś poradzi? Może coś poleci? Zawsze zastanowię się nad komentarzem, jeśli chce coś przekazać. Nikt nie jest ideałem, ale może kiedyś się nim stanie? :-)

"Widzę w sobie więcej niż możesz dostrzec Ty
Lecz każdego dnia umieram sam
Przecież jestem, spójrz jestem tu
Jeszcze przez chwilę"

Masz utwory które Cie motywują? Jeśli tak to jakie?

Peace!

~ dodał Huczu w dniu 11 grudnia 2012.

Bez kategorii

4 Komentarze » do wpisu “Powrót do miejsca, które daję mi spokój”

  1. o, Nieodwracalny bardzo ładna piosenka.
    może na motywację nic mi teraz nie przychodzi, ale tak sobie pomyślałem, że dobrze mi się ogarnia poranek, kiedy w tle leci
    Red Hot Chilli Peppers – Scar Tissue

  2. Straszny chaos panuje w Twojej wypowiedzi szczególnie przy końcu. Potrafisz napisać tak, że człowiek głupieje (nie rozumie) :D

  3. Wielokrotnie byłem odrywany od pisania, szczególnie przy końcu i zgubiłem swoją myśl. Wybaczcie.

  4. A w pizdu jest takich utworów, za wiele, by je wszystkie tu wypisywać… Ale niech będzie, że zawsze najbardziej, niezmiennie od wielu lat są to utwory w wykonaniu KoRn’a (za wyjątkiem tych płaczliwych).

Skomentuj




 
Plugin Support By WordPress Scroller Plugin